Kawa, BFG, kawa, Gdańsk i kawa… Turbo Kawa BFG

0
Przepraszamy za fotobombing ;) fot. Dominik Werner (BFG)

Przepraszamy za fotobombing

Czy wspominałem o kawie?

Jesię wylądowało na Blog Forum Gdańsk. To całkiem spore wyróżnienie i naprawdę wyjątkowe spotkanie ludzi związanych z blogami i social media. Bardzo, ale to bardzo silnym punktem programu są merytoryczne wykłady, debaty i dyskusje (czasem burzliwe) oraz możliwość poznania ludzi z różnych dziedzin. Właściwie to właśnie te spotkania są chyba najważniejsze. Dobre kontakty procentują, można coś ustalić, zaplanować. Co sprowadza mnie, do tego, że z niejednemu uczestnikowi i prelegentowi na BFG obiecałem specjalny przepis na „turbo kawę”.

Turbo Kawa BFG
Autor: 
Przygotowanie: 
Gotowanie: 
Razem: 
Dla osób: 1
 
Turbo kawa to moja nazwa kawy poznanej u trenera Przemka Kozaka. Oczywiście trochę pogrzebałem w przepisie 😉
Składniki
  • 2 łyżeczki kawy
  • ¼ łyżeczki cynamonu
  • 2-3 cienkie plasterki świeżego imbiru
  • szczypta pieprzu cayenne (no dobra, jak ja robię, to nie jest tylko szczypta)
  • opcjonalnie żeń-szeń
  • opcjonalnie kardamon (lub goździk)
  • opcjonalnie słodzik / miód / stewia
Przygotowanie
  1. Jest to kawa sypana z dodatkami, które podkręcają metabolizm i naprawdę dają niezłego "kopa". A także dobrze smakuje, naprawdę warto spróbować.
  2. Kawę, cynamon i cayenne zalewam wrzątkiem (jeśli dodaję żeń-szeń lub kardamon czy goździk to też od razu) i mieszam.
  3. Po 1-2 minutach, kiedy woda będzie mieć ok 80 stopni C. dodaję imbir (nie zalewam go wrzątkiem, żeby lepiej smakował i nie stracił swoich właściwości).
  4. Dodaję swoją ulubioną słodzącą truciznę (nie cukier, cukru nie używam) i odrobinę mleka.
  5. Smacznego!
  6. Kawa daje naprawdę sporo energii. Ja piję ją najczęściej w wersji z dużą ilością chili i bez żeń-szenia, który jest adaptogenem i nie powinno się go zbyt długo stosować, nie ma też specjalnych walorów smakowych. Czasem dodaję kardamonu lub 1 goździk jeśli mam ochotę na podkręcenie smaku, ale akurat braku smaku tej kawie nie można zarzucić.
Kawa na BFG była jednym z głównych tematów, CoffeeDesk zrobiło kawał dobrej roboty, a ja zakochałem się w kawie z Kenii. Wieczorem kawa z „dodatkami” to już w ogóle było mistrzostwo. A do tego – jako pierwsi, z którymi rozmawiałem znali dobrze kawę parzoną na zimno „cold brew”! Zresztą ten przepis też niedługo wrzucę, bo taka kawa jest super!

Wspólnie z Magicznym Składnikiem, mamy taką myśl, że blogerzy kulinarni mogliby wzbogacić część gastronomiczną. Tak to tu zostawię 😉

Pomiędzy wykładami, spotkania były bardzo intensywne, bo brakowało na nie niestety czasu. Naprawdę, zagęszczenie ciekawych ludzi było tak duże, że impreza powinna trwać tydzień.

A Jesię, podczas integracyjnej części, zrobiło akcję REBUS. Było wesoło, ale też zdradziliśmy tajemnicę, co się robi wieczorami na BFG 🙂

 

Bardzo dziękujemy (w kolejności losowej) za inspirujące spotkania i wspaniały czas:
Anna Mucha, AK74, Kuchnia Bazylii, Pani Ida, Jacek Kotarbiński, Zenbox, NoLifeStyle, Mr Cichy, SA Wardęga, Eksperymentalnie, Zuch Rysuje, Cyber Marian, Brand24, Sotrender, Zabij Grubasa, I Love Fit, Mam Wątpliwość, Marek Wajda, Paulina Wnuk, Michał Szafrański, Viren Gotuje, Pijaru Koksu, Wybiegane, Marcin Walencik

Tak naprawdę na BFG można było z nimi wszystkimi pogadać, pożartować i się napić… kawy 🙂 Pojeść tylko moglibyśmy nieco lepiej, ale nie dali Lukeowi dojść do kuchni 😉

Ponieważ zawodowo zajmuję się filmami i fotografią, nie mogło zabraknąć materiału zza kulis, gdzie moi koledzy wytrwale nagrywali materiały filmowe, które lada chwila powinny być dostępne na kanale YT.