Cascara

0

Ostatnie upały, które utrzymują się niezmiennie od kilku tygodniu, powodują że człowiek szuka nowych sposobów na ochłodę i ugaszenie pragnienia. Można pić mniej lub bardziej zdrowie lemoniady, piwo, mleko, mrożoną kawę, bąbel kowane napoje, herbatę, ziółka czy co tam kto lubi. Ba, można pić wodę, ale kto pije wodę jak jakieś zwierzę? Poszukując czegoś nowego, co by zaspokoiło pragnienie przypomniało mi się o mało znanym naparze zwanym z hiszpańskiego Cascara. Nazwa ta w hiszpańskim oznacza skórka/łupina. Cascara można też spotkać pod nazwą coffe cherry tea (herbata z wiśni kawowca) Co to właściwie jest ta Cascara?

Cascara to nic innego, jak suszone skórki z owocu kawowca. Kawę, jak wiadomo, robi się z nasion (ziaren) owocu kawowca, a skórki owocu kawowca zazwyczaj traktowane są jako odpad, podobnie jak melasa podczas wyrobu cukru. Nic jednak bardziej mylnego! Ze skórek tych możemy otrzymać wyśmienity napar, który będzie smakował zarówno na ciepło, jak i na zimno. Po zaparzeniu uzyskujemy napar, który w niczym nie przypomina kawy. Cascara jest bardziej zbliżona do intensywnej i aromatycznej herbaty. W zależności od rodzaju kawowca wyczuwalne będą różne aromaty, możemy jednak na pewno spodziewać się nuty wiśni, śliwki, czereśni i tytoniu. Smak Cascara jest bardzo głęboki i intensywny, nieco pikantny i co najważniejsze – orzeźwiający.

Cascara można parzyć w Aeropress, french press lub w dzbanku z sitkiem. 12-15 g suszu zalewamy 300-400 ml wody i parzymy 5-8 minut. Proporcje te należy dopasować indywidualnie do własnych preferencji smakowych. Przy zaparzaniu 15 g suszu przez 8 minut uzyskujemy napar o bardzo intensywnym smaku, który może być dla niektórych zbyt cierpki. W wersji „na zimno” (cold brew) 40 g suszu kruszymy w blenderze i zalewamy 1 litrem lodowatej wody. Następnie wstawiamy do lodówki i czekamy minimum 12 godzin. Przed podaniem należy przefiltrować przez bardzo gęste sitko lub filtr z dripa. Jeśli nie mamy czasu lub nie chce nam się czekać 12 godzin to można ostudzić przygotowaną na ciepło Cascara i podać z lodem oraz plasterkiem cytryny. Można też eksperymentować i dodać podczas parzenia nieco cynamonu, goździków, gałki muszkatołowej lub innych przypraw. Odrobina wiśniówki czy whisky też może być ciekawym dodatkiem.

Ciekawostką jest, że Cascara nie jest szczególnie popularna na świecie, nawet wśród baristów. Szczęśliwie polscy bariści oraz palarnie kawy lubią eksperymentować i Cascare można dostać w kawiarniach, które serwują kawy alternatywne. Trudno jest mi wypowiedzieć się na temat zawartości kofeiny w Cascara, źródła też nie są jednoznaczne w tym temacie. Jedni twierdzą, że Cascara zawiera dużo kofeiny, inni że nie. Osobiście nie odczuwam szczególnych efektów działania kofeiny po wypiciu Cascara, a zdarza mi się wypić ze dwie szklanki dziennie. Może jestem już uodporniony, taki los kawowego geeka. Niemniej jednak, Cascara idealnie gasi pragnienie w upalny dzień.

cascara

Processed with VSCOcam with f1 preset