Roladki z wątróbką.

1

Ponownie wracamy do przystawek imprezowych. Odnoszę wrażenie, że tych przepisów nigdy zbyt wiele. Jestem fanem fingerfood i wszystko co da się chwycić w łapkę i maksymalnie w dwóch kęsach przyjąć zachwyca mnie za każdym razem. Tym bardziej, że z reguły są to rzeczy mocno aromatyczne, zdecydowane w smaku, łączące w tym maleńkim daniu różne smaki, kształty, kolory, faktury… Z reguły można liczyć na jakąś niespodziankę… Dla mnie przystawki to przygoda porównywalna z odkrywaniem smaków pralinek w bombonierce. Za każdym razem kiedy szykujesz kolejną przystawkę pamiętaj o tym by:

  • przystawka miała zróżnicowane faktury i konsystencje – twardy ale kremowy ser żółty, niejednolity kabanos czy kiełbasa, krakers chrupiący itd.
  • łączyć smaki – słodki pomidor, słony krem bazyliowo czosnkowy, neutralna mozzarella itp.
  • dobierać kolory – czerwona papryka, biała cebula, czerwony łosoś i zielony koperek itp.

Zawsze kiedy knuję nad nową przekąską wyciągam wszystko z lodówki i rozkładam na blacie – dopiero wtedy dobieram poszczególne składniki tak by przygotowywane mini dania były maksymalnie zróżnicowane i jednocześnie by nie zawierały więcej niż 3-6 składników. Ważne by smaki były intensywne i rozpoznawalne. Jedną z przystawek, które uwielbiam wprost są właśnie roladki z wątróbką podane na grzance. Nawet jeśli podroby to nie Twoja działka to sprawdź ten przepis, a inaczej spojrzysz na wątróbkę.

5.0 from 1 reviews
Roladki z wątróbką.
Autor: 
Typ Dania: Przekąska
Przygotowanie: 
Gotowanie: 
Razem: 
Dla osób: 4
 
Składniki
  • 10 całych, nieposzarpanych wątróbek drobiowych
  • 2 jabłka twarde, winne
  • 2 średnie cebule białe
  • 20 plasterków boczku wędzonego w plastrach (osobiście kupuję któryś z boczków paczkowanych w plastrach bo są długie i cienko krojone ale można poprosić o pokrojenie boczku u rzeźnika)
  • chleb na grzanki - w zasadzie dowolny jaki lubisz.
Przygotowanie
  1. Wątróbkę dzień wcześniej kroję na pół (wątróbka ma taką budowę, że z podziałem na dwie części nie będziesz mieć problemu). Uważam by gdzieś nie przeciąć woreczka żółciowego który się może przytrafić. Czyszczę wątróbkę z żył i błon. Wrzucam do miski i zalewam mlekiem. Odstawiam na noc do lodówki.
  2. Jabłka myję ale nie obieram. Wykrawam gniazdo nasienne i kroję jabłka na półplasterki.
  3. Cebulę obieram i kroję także na półplasterki.
  4. Chleb kroję na kawałki (mniej więcej kromkę zwykłego chleba dzielę na 3 części) Chodzi o to by wielkość pozwalała ułożyć na grzance kawałek wątróbki.
  5. Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni z termoobiegiem albo 190 bez termoobiegu.
  6. Na kawałku chleba układam plasterek boczku tak by dość duża jego część leżała po bokach.
  7. Na boczku układam jabłko, następnie wątróbkę osuszoną na papierowym ręczniku, a na niej cebulę. Doprawiam solą i przede wszystkim dużą ilością pieprzu.
  8. Całość zawijam w boczek i spinam wykałaczką.
  9. Tak powstałe przekąski układam na blasze do pieczenia i wrzucam do piekarnika aż do zrumienienia się grzanek i boczku.
  10. Smacznego!
A teraz się skup i wyobraź sobie co się dzieje w piekarniku. Tłuszcz z boczku się wytapia i aromatyzuje cebulę, a następnie razem z sokami z cebuli spływa na wątróbkę. Ta piecze się w wysokiej temperaturze ale nie wysycha dzięki czemu jest cudownie kremowa i soczysta. Jabłko mięknie i puszcza sok, który nie tylko nawilża wątróbkę ale także miesza się z tłuszczem z boczku, a wszyscy wiemy jak bardzo te smaki do siebie pasują. Na koniec wszystko trafia na grzankę, która zbiera niczym gąbka te wszystkie smaki i aromaty… Czujesz te smaki? Do tego pomyśl o fakturze całości – chrupiąca grzanka, aromatyczny, dość zwarty boczek, kremowe jabłko i wątróbka oraz lekko al dente cebula… Ta przekąska uzależnia. 😉

Info dla dociekliwych: tak, tam na zdjęciu jest jabłko! Nie, no żartuję… Oczywiście, że na zdjęciach jest pomidor bo akurat nie miałem jabłka ale cały czas powtarzam – bawcie się w kuchni i dobierajcie smaki pod siebie! To jedna z wariacji jakie testowałem w międzyczasie i sprawdziła się przednio więc polecam także! 😉