Bajgle – idealne śniadanie.

0

IMG_4605

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Warto poświęcić chwilę by był to posiłek godny, treściwy i przede wszystkim smaczny. Szczególnie w dni wolne kiedy mamy troszkę więcej czasu. Nie jestem piekarzem i pomimo wielu prób z pieczywem różnego rodzaju cały czas zostało mi jeszcze sporo pracy by chleby przeze mnie pieczone spełniły moje oczekiwania. Z tym większym niepokojem podszedłem do przepisu na bajgle, który wydawał mi się bardzo wymagający. Okazało się, że bajgle wyszły wyśmienicie! Jest z nimi trochę zabawy ale efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania.

Jeśli dopiero rozpoczynasz swoja przygodę z domowym pieczywem to bajgle są idealnym pomysłem na start. Gwarantuję, że wszyscy będą zachwyceni takim śniadaniem!

Bajgle - idealne śniadanie.

Bartes
Przepis powstał na podstawie The Bread Book, Sary Lewis.
Prep Time 3 hrs
Cook Time 30 mins
Total Time 3 hrs 30 mins
Course Śniadanie
Servings 4

Ingredients
  

  • 1 paczka suszonych drożdży
  • 500 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 300 ml ciepłej wody
  • 1 żółtko do posmarowania przed pieczeniem
  • sezam albo mak do posypania po wierzchu

Instructions
 

  • Do dużej miski wsypuję drożdże, wlewam ciepłą wodę, dodaję łyżkę cukru i 2-3 łyżki mąki. Mieszam drewnianą łyżką niedbale i odstawiam w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować - około 20 minut.
  • Do powstałego zaczynu dodaję resztę mąki i łyżeczkę soli. Wyrabiam ciasto aż stanie się gładkie i elastyczne. Ratuje mnie często mikser z hakiem do wyrabiania ciasta ale na stolnicy też mi się zdarzyło ciasto wyrabiać i jest to niezły trening. Ważne by stolnicę i ręce oprószyć mąką bo może się kleić.
  • Wyrobione ciasto odstawić do wyrośnięcia aż podwoi swoją objętość co zajmie około 2 godzin. Piotr Kucharski w swojej książce Chleb - domowa piekarnia, podpowiada że dobrze jest ciast wstawić do lodówki na noc bo wtedy drożdże wolniej ale dużo lepiej pracują w cieście. To dobry sposób by wieczorem przygotować ciasto, a rankiem wyjąć je już gotowe, odstawić by nabrało temperatury pokojowej i dokończyć bajgle.
  • Wyrośnięte ciasto zarabiam krótko by je odgazować. Lubię duże bajgle więc dzielę ciasto na 6-8 kawałków, które formuję w kule. Jeśli lubisz mniejsze, możesz podzielić je nawet na 10 bajgli.
  • W każdej kuli robię dziurę paluchem i obracając rozciągam ciasto tak by dziura miała około 3cm. Bajgle odkładam na blachę oprószoną mąką lub wyłożoną papierem do pieczenia i przykrywam ściereczką na około pół godziny by trochę wyrosły.
  • W głębokiej patelni albo szerokim garnku zagotowuję wodę i dodaję do niej łyżkę cukru. Wrzucam do wody delikatnie bajgle i gotuję około 2 minut z każdej strony. Wyciągam i odkładam do osuszenia na blachę.
  • Każdego bajgla smaruję żółtkiem roztrzepanym w dwoma łyżkami wody i posypuję obficie sezamem lub makiem.
  • Bajgle wkładam do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i piekę aż będą miały piękny, złoty kolor.
  • Wyciągam z piekarnika i odstawiam do ostygnięcia na kratce.
  • Bajgle są idealnie chrupiące na zewnątrz i mięciutkie w środku. Można podawać je na przeróżne sposoby - moje ulubione to z masłem, twarożkiem chrzanowym, wędzonym łososiem i koperkiem do dekoracji albo z masłem, szynką wędzoną i żółtym serem... Można też pokusić się o bajgla z konfiturą pomarańczowo imbirową i serem typu cammembert albo brie. Można podać bajgle z masłem i miodem... Ulubionym dżemem... Powidłami... Ech... Rozmarzyłem się... Smacznego