Ramen polisz stajla, czyli zupa chrzanowa.

2

Ramen to taka azjatycka zupą, którą zna i zajada się cały świat. W Polsce można ją jeść od niedawna, ale rozpowszechniła się na tyle, że nie stanowi już egzotyki w menu.

Przepis na ramen jest prosty – gotujemy bulion na wieprzowinie i następnie wrzucamy co się nawinie. Podstawą jest makaron, jajko i warzywa. Jeśli mamy inne mięso, np. drobiowe, lub ryby to nie zaszkodzi dodać. Wodorosty, sezam, bambus, szczypiorek, kapusta pekińska – wszystko będzie pasować. Odrobina sosu sojowego do przyprawienia też nie zaszkodzi. Pasta miso? Proszę bardzo.

Jednak nie o klasycznym ramen chciałem napisać. Otóż gotując jakiś czas temu zupę chrzanową skojarzyłem, że to taki nasz polski ramen. Bo cóż innego? Bulion, ziemniaki, jajko, kiełbasa, natka pietruszki, warzywa. Składniki może nieco inne, ale koncepcja ta sama. Ba, nawet nasz żurek może też uchodzić za ramen.

Bulion najczęściej robię ostatnio warzywny. Znaczy do dużego gara wrzucam 4 marchewki, 2 pietruszki, bulwa selera, 2 łodygi selera naciowego, 2 cebule, 2 pory, przyprawy (pieprz, ziele angielskie, liście laurowe, sól, małe chili – jeśli chcemy bardziej pikantnie). Zalewam to 4 litrami wody, dodaję 2-3 łyżki oliwy i sos sojowy do smaku. Całość gotuję na małym ogniu jakieś 4-5 godzin. Nim dodam cebulę do gara, to uprzednio obieram ją z łupin i opalam nad palnikiem do momentu gdy będzie wyraźnie przypieczona. Łupin cebuli nie wyrzucać, należy je umyć i również dodać do bulionu. Dzięki temu uzyskamy ładny, głęboki kolor. Natomiast dzięki paleniu cebuli pogłębimy smak bulionu.

Kiedy mamy już gotowy bulion możemy odlać pożądaną porcję i ugotować w niej pokrojone w kostkę ziemniaki (jeden średni ziemniak na osobę). Kiedy ziemniaki będą gotowe dodajemy tarty chrzan w ilości 3-4 łyżek lub więcej jeśli ktoś lubi. Najlepszy byłby chrzan świeżo utarty, ale w przypadku jego braku należy użyć najlepszego chrzanu jaki jest dostępny w pobliskim sklepie. Dla wyrazistości smaku możemy zupę doprawić też 1-2 ząbkami czosnku. Jeśli ktoś lubi gęsto może wedle uznania zaprawić zupę śmietaną 30%.
W czasie gdy w garnku dochodzi zupa gotujemy jaja na twardo oraz białą kiełbasę. Jeśli nie mamy kiełbasy możemy lekko podsmażyć boczek lub szynkę włoską razem z cebulą i też będzie zacnie. Podajemy zupę posypaną szczypiorkiem lub natką pietruszki, w sezonie obowiązkowo ze świeżymi liśćmi czosnku niedźwiedziego.

Zapewne zostało Wam trochę bulionu, jeśli od razu nie wykorzystaliście całości. Nie ma się czym przejmować. Pozostałą część bulionu można wlać do woreczków lub pudełek i zamrozić na czarną godzinę. Przydaje się kiedy wracamy do domu i nie chce się stać przy garach lub zwyczajnie mieć na zapas.

Życząc smacznego, żegnam Was pastarafriańskim pozdrowieniem Ramen!

ramen

  • Aleksandra Pachur

    Żem się głodna zrobiła 🙂