Tekla na bogato.

0

tequila

Od kiedy tylko prawo pozwoliło mi na spróbowanie trunku z agawy, stałem się jego miłośnikiem. Dla jednych zbyt agresywna w smaku, dla innych to zwykły meksykański bimber, dla wielu kwintesencja męskiego alkoholu. Do tego urzekający rytuał picia.
Wydawać by się mogło, że tequilę można podać po prostu w kieliszku z grubego szkła, z solą i ćwiartką cytryny i żadnej więcej oprawy nie potrzebuje. Kiedy jednak widzę taką deskę przystosowaną do podawania tego napitku to aż serce się raduje, że ktoś pmyślał by nadać mu szyku.
Osobiście preferuję tequilę srebrną podawaną jak wspomniałem z solą i cytryną (lub limonką, ale nie przepadam).
Złota, podawana z cynamonem i pomarańczą do mnie nie przemawia. Myślę, że co prawda nie dałbym 100$ za taką deskę, ale przecież nie musi być trudne przygotowanie jej we własnym zakresie.
Muszę poknuć jak to ogarnąć, a może będę miał mniejszy problem z wymyślaniem prezentów dla przyjaciół…
Tak czy inaczej bardzo ten pomysł mi się podoba i na pewno pięknie się będzie prezentował na każdym stole.